Edycja MMXXVI
Poprzemysłowy widok,
drewno, beton i kamień.

Odbiór kluczy i pierwsza niespodzianka: sufit surowy, nieotynkowany beton. Za oknem bocznica kolejowa i teren poprzemysłowy. Zamiast to maskować — zrobiliśmy z tego punkt wyjścia.

01 • salon z aneksem - monolit z fornirem, beton, granatowa kanapa
Powierzchnia
79 m²
Stan wyjściowy
deweloperski, sufit bez tynku
Widok
tory kolejowe, teren poprzemysłowy, zieleń
Styl
minimalizm z domieszką loftu
Projekt i nadzór
Jarek Joński
(01) Punkt wyjścia

Beton nad głową,

tory za oknem

Deweloper wydał lokal ze stropem, którego nikt nie zamierzał tynkować. Klasyczna reakcja to sufit podwieszany i zapomnienie o sprawie — kosztem dziesięciu centymetrów wysokości i całego charakteru wnętrza.

Zrobiliśmy odwrotnie. Beton został wyszlifowany, polakierowany i podzielony czarnymi listwami na regularne pola, przez co czyta się jak zamierzona kompozycja, a nie niedokończona budowa. Widoczne za oknem tory kolejowe przestały być wadą — stały się kontekstem, do którego wnętrze świadomie się odnosi.

02 • strefa dzienna - dąb, antracyt, granat, barek PRL, roślinność
(02) Zasada projektu

„Nie walczę z tym, co zastane. Beton, tory i postindustrialny teren za nimi to materiał — tak samo jak dębowy fornir i przedwojenny kredens.”

(03) Aneks jako monolit

Meblościanka, tylko

dobrze zrobiona

Kuchnia w salonie nie miała wyglądać jak kuchnia. Zaprojektowałem ją jako jedną bryłę biegnącą od ściany do ściany — to bezpośrednie nawiązanie do meblościanek z lat sześćdziesiątych, w których wszystko chowało się za spójnym frontem.

Fronty wykonano z forniru dębowego z bielmem i czeczotą. Rysunek słojów jest spójny, układany z jednej kłody, tak cała ściana czyta się jak jeden fragment drewna. Czerń blatu i górnych, granatowych szafek schodzi w tło, aby nie dominować forniru.

03 • czeczota i bielmo w rysunku lustrzanym
04 • oś widokowa na galerię plakatu
05 • w jadalni świadomy konflikt - przedwojenny kredens kontra loft
(04) Osobna jadalnia

Kredens, który

był tu przed nami

Jadalnia jest wydzielona — nie aneksem, tylko prawdziwymi ścianami i metalowo-szklanymi drzwiami o wysokości 220 cm. To one nadają całemu mieszkaniu rytm. Czarne, wypełnione mlecznym szkłem, wpuszczają światło, porządkują ciąg pomieszczeń i kontrastują z białymi ścianami o wysokości 275 cm.

Główną rolę gra tu przedwojenny kredens z ciemnego drewna, odnowiony lakierem. Wokół niego postawiłem krzesła z PRL-u (Puchała modele 300-123 i 300-124) w graficznej tapicerce z plecami w musztardowym welurze — drewno zyskało nową politurę. Zestaw nierówny, bo dobre wnętrze nie jest kompletem z katalogu.

(05) Loft w detalu

Drzwi o wysokości 220 cm

i lewitująca biblioteka na ścianie

Przedpokój dostał to, czego zwykle mu brakuje – sens. Zamiast korytarza do przejścia — wąska biblioteka na wspornikach, dwie grafiki, kinowe fotele w granatowym welurze i geometryczny jeleń na ścianie. Jodełka na podłodze prowadzi wzrok do sypialni. Za zakrętem czek kilkumetrowa galeria plakatu.

06 • w przedpokój lewitujące książki zamiast dekoracji
07 • szkło i stal, podział bez odcinania światła
(06) Sypialnia

Orzech z PRL-u pod betonem

Komoda i regał pochodzą z lat sześćdziesiątych. To rumuńskiej produkcji meble z zestawu Bilea, orzech, po pełnej renowacji. Obok działający radioodbiornik Unitra i lampa łukowa — zestaw, który pojawił się nie z nostalgii, tylko dlatego, że tak zrobionego drewna dzisiaj nikt już seryjnie nie robi.

08 • włączniki hotelowe nad szafkami z PRL w sypialni
09 • Unitra, orzech, politura
10 • regał Bilea jako biblioteka i witryna
(07) Co z tego wynika

Wada bywa atutem

Betonowy sufit i tory za oknem zostały włączone do projektu zamiast zamaskowane. Wnętrze zyskało tożsamość, a klient dziesięć centymetrów wysokości.

Eklektyzm to nie chaos

Przedwojenny kredens, meble PRL, loftowe drzwi i współczesna kanapa działają razem, bo trzyma je jedna paleta i jeden rytm podziałów.

Meble z historią

Zamiast kompletu z sieciówki — odnowione orzechowe bryły z lat 60. Za pięćdziesiąt lat nadal będą dobre; płyta meblowa nie będzie.

(08) Twoje mieszkanie

Masz stan deweloperski

i złe przeczucia?

Najciekawsze wnętrza powstają tam, gdzie coś jest nie tak. Dziwny układ, niski sufit, widok na halę. Pierwsze spotkanie jest bezpłatne — sprawdźmy razem, co da się wyciągnąć z Twojego wnętrza.

Jarosław Joński Studio • projektant wnętrz
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.